Zginąć można na wiele sposobów

Czasami zdaje się, że to już

Nikt nie zna śmierci powodów

Kiedy nagle przechodzi tuż tuż

 

Dookoła rozpościera się światło

Ale ty nikniesz w mroku

Życie przekręca swe pokrętło

Czujesz się jak w amoku

 

Czujesz ciepło

Ogarnia cię gorąc

Ciało ci ścierpło

Ostatni dech w płuca biorąc

 

Już tylko zimno

W twej trumnie podziemny chłód

W jej wnętrzu ciemno

Pozostał tylko wieczny duszy głód