– Czy można zamówić piosenkę?

DJ spojrzał na Blake i zmierzył ją.

– A można. – Nachylił się i wskazał policzek. – Ale za buziaka.

Blake otworzyła buzie i uniosła rękę do góry.

– Eee… – Zamrugała oczami. – Ale mój chłopak mnie zabije, ja nie mogę. – Sięgnęła po Alyson i postawiła ją przed sobą. – Ale ona nie ma!

– Blake! – oburzyła się Alyson.

DJ wzruszysz ramionami, mierząc teraz Alyson.

– Wciąż za buziaka.

Alyson odwróciła głowę do Blake.

– Aż tak ci zależy na tej piosence? – zapytała, nie kryjąc niechęci.

– TAK! – Blake wyszczerzyła zęby i zrobiła błagalne oczy.

Alyson westchnęła.

– Dobra – odwróciła się i dała buziaka w policzek DJ’owi, który w odpowiedzi uśmiechnął się szeroko. Odchodząc od niego, Alyson wytarła sobie usta. – Kiedyś mi się zrewanżujesz – mruknęła pod nosem.

Tymczasem…

– Biedaki, nie stać ich na VIPa! – skandowała napita Blake, przechodząc wśród tłumu ludzi znajdujących się poza strefą dla VIPów. – Ej, ale ja nie jestem pijana.

– Powiedziałaś to 4 razy w ciągu 5 minut…