Moje

Opowiadania

Magiczna róża

Ella doskonale pamiętała dzień, w którym zmarła jej matka. Mimo że owego dnia była jeszcze dzieckiem, nie zapomniała jej ostatnich słów: - Bądź dobra. Dobroć jest ważna. Minęły lata. Ojciec Elli, Phillip, miał warsztat szewski i krawiecki. Tak poznał się ze swoją...

czytaj dalej

Czerwona Śnieżka

- Dawno, dawno temu żyła sobie księżniczka, która... - Babciuuuu – przerwało jej dziecko. – Ale ja już znam tę historię! - Tak? – Babcia zamrugała, udając zaskoczenie. – A to może... - Tę też! - Ale nawet nie wiesz, o czym ona miała być. - Zawsze opowiadasz te same...

czytaj dalej

Wolny wybór

To opowiadanie ma kilka zakończeń – od Ciebie zależy, jakie będzie. Po każdym rozdziale musisz wybrać jedną z dwóch dróg i kierować się według instrukcji do wyznaczonych rozdziałów. To jak? Gotowy na przygodę?     Rozdział 1.   I znowu mi nie wyszło. Była to już piąta...

czytaj dalej

Najtrudniejszy pierwszy krok

Bała się. Nic nie zagrażało jej bezpośrednio, jednak ona się bała. Obawiała się przed tym, co mogłoby nastąpić, w jaki sposób mogło zmienić się jej życie. Wtedy okazało się, że w tym strachu nie była sama – on także się bał. Na pierwszy rzut oka Emma wydawała się...

czytaj dalej

Plan idealny

- W tym roku będzie inaczej. Wszystko starannie zaplanowałam. Wypisałam listę rzeczy, które kolejno będę realizowała. Tym razem musiało się udać. - Powodzenia – rzucił bez większego przekonania Gideon, wzruszając ramionami. – Ale chyba rok temu mówiłaś to samo....

czytaj dalej

Błędy przeszłości

Życie Lilian nie należało do najłatwiejszych. Wszystko zaczęło się od próby sprostania oczekiwaniom rodziców. Skutkowało to tym, że nie miała szczęśliwego dzieciństwa. Zamiast tego w jej głowie utkwiła jedna rzecz: zawiodła ludzi, którzy pokładali w niej nadzieje....

czytaj dalej

Ostatnie słowa

Pierwszego samobójcę widziałam we wtorek. - Słyszałaś, co powiedział? - Zanim skoczył? Bo skoczył. Z dachu. Przez to, że odległość nie była duża, leciał krótko. Czy jemu także się tak wydawało? - Tak. Słyszałaś? Poprawiłam kołnierz rozpiętego płaszcza. Byłam w...

czytaj dalej

Nowe odkrycia

Wtorek, 30 października, godzina 22.45. Odwracam się do okna i widzę swoją twarz. Pomimo że jest to tylko niewyraźne odbicie w szybie, widzę cienie pod moim oczami. Wyglądam na zmęczoną, może nawet zestresowaną. Spoglądam na telefon. Godzina 22.47. Nie sądziłam, że...

czytaj dalej

Cukierek albo psikus

Wiatr poruszał liście ogromnych drzew rosnących niedaleko opuszczonego domu. Był to jedyny dźwięk, jaki do niej dolatywał, a im dłużej wsłuchiwała się w niego, tym większe ogarniało ją swoiste uczucie, że ktoś ją obserwuje. W szumie drzew doszukiwała się odgłosów...

czytaj dalej